czwartek, 26 stycznia 2012
Kazdy w dzisiejszych czasach ma swojego psychofana.
piątek, 20 stycznia 2012
wtorek, 17 stycznia 2012
Pytania: co ja robie? oraz co ja tutaj robie? to w zasadzie dwa dobre pytania.
piątek, 13 stycznia 2012
Rodzina wsadzila ci w dupe kij od szczotki
czwartek, 12 stycznia 2012
Spacer wzdłuż kanału z reklamówką owoców. Słońce i zimne kęsy jabłka, na świeżym, rześkim powietrzu. Czuję, że jestem zdrowa.
czwartek, 05 stycznia 2012
Nie sklamie jezeli powiem, ze dopiero teraz dostrzegam roznice pomiedzy nastawieniem: optymistycznym a pesymistycznym. Wczesniej nie bylo to tak istotne.
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Dzien zdominowal plan 5cio letni.
niedziela, 01 stycznia 2012
Nigdy nie myslalam, ze moze mi sie cos takiego przytrafic. Nie szuka zaczepki, nie prowokuje, nie przyspiesza.
sobota, 31 grudnia 2011
Lato. Wieczorne powroty z biblioteki na Radiostacji, zmrok, ide wzdluz zarosnietego ogrodzenia parku, galezie zwisaja nad chodnikiem, ponad nimi - latarnie, przefiltrowane przez liscie zielonkawe swiatlo. I zachod slonca, ten szczegolny moment zapalania miejskich swiatel gdy niebo jest jeszcze zabarwione na pomaranczowo. Wychodze z biblioteki, ide w strone Narutowicza/ Kopcinskiego, stoje na skrzyzowaniu. Wracac? Nie wracac? Postanawiam jechac okrezna droga. Mentalnie jestem w relacji z osoba z moich marzen. Niewidzialna reka. Spojrzenie poskladane ze wszystkich spojrzen ktore napotykam na ulicy, w sklepie, tramwaju. Mlodosc i niewinnosc. Piosenki, lato.
piątek, 30 grudnia 2011
Zamierzam wiesc tak ekstrawagancki styl zycia jak tylko to mozliwe. Tylko jedna osoba bedzie miala do mnie dostep.
czwartek, 29 grudnia 2011
wtorek, 27 grudnia 2011
Nie moge byc leniwa dopoki robie to, co lubie.
Kieliszek wina uwydatnil samotosc; pragne by ktos mnie dotknal.
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Milosc - pieniadze - zdrowie
sobota, 24 grudnia 2011
Usiadlam i sie poplakalam. Ze zmeczenia. Nerwy, oczywiscie.
Jestem urzadzeniem rejestrujacym; zachowuje w pamieci obrazy za bardzo nie wiedzac jak je zinterpretowac. Swiat dociera do mnie w wyrywkowy sposob. Wszystko jest pozbawione tresci. Jak sie w tym odnalezc? Jak znalezc moja idee fixe? Mam mieszane uczucia odnosnie wszystkiego; jednoczesnie moja postawa nie byla bardziej szczera. Rozplakalam sie dzis, nerwy - oczywiscie! Dostalam wiadomosc od drogiego J., wzruszylam sie.. Jestem zbyt zmeczona by pisac. Boze, nie wierze w to wszystko. To wszystko jest namacalne, osobne, esencjonalne, sa granice. Metlik. Moja biedna glowa
I am a recording device. I keep registering images in my memory without knowing how to interpret them.
czwartek, 22 grudnia 2011
We are always seeing something in the process of disappearing.
The utter absence of history from Cezanne's apples.
wtorek, 20 grudnia 2011
Chaos, nieokreslonosc, niedojrzalosc, bariera, mlodosc. Nauka, porzadkowanie, hierarchizowanie, wysilek. Wysokie standardy, postawa. Boze!